Impreza integracyjna w ujęciu podatkowym

Dobra reputacja i wizerunek, choć nie ujęte w księgach rachunkowych, przynoszą wiele korzyści ekonomicznych, umożliwiając stabilny rozwój firmy. W zmieniających się realiach gospodarczych przedsiębiorcy podejmują rozmaite działania promocyjne i reklamowe, w celu budowania dobrej pozycji na rynku. Działania te obarczone są ryzykiem podatkowym. Nie zdefiniowany w prawie podatkowym termin „reprezentacja” sprawia, że organy skarbowe odmawiają firmom prawa do zaliczenia w koszty wydatków, które według ich nie mają charakteru reklamowego.

Identyfikacja problemu podatkowego

Dynamika przemian gospodarczych wymusza podejmowanie różnorakich działań promocyjnych i reklamowych. Przedsiębiorcy nie skupiają się tylko na jednorazowej sprzedaży towaru bądź usługi. Zabiegają o zainteresowanie marką i zakup innych produktów. Służą temu między innymi organizowane imprezy masowe, targi oraz kameralne spotkania w gronie zaproszonych kontrahentów. Uczestnikom imprez masowych i spotkań w gronie zamkniętym wręczane są upominki, zapakowane w torby z logo firmy.  Dla przedsiębiorców są to koszty związane z reklamą, które kwestionują organy skarbowe przywołując zapis z ustawy o podatku dochodowym:

Nie uważa się za koszty uzyskania przychodów kosztów reprezentacji, w szczególności poniesionych na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych” (artykuł 16 ust. 1 pkt 28 u.p.d.o.p oraz w 23 ust 1 pkt 23 u.p.d.o.f).

„Reprezentacja” według najnowszych interpretacji a „reklama”

Wyraz „reprezentacja” pochodzi od łacińskiego słowa „repraesentatio” i oznacza wizerunek. Tym samym wydatki ponoszone na wykreowanie i utrzymanie pozytywnego wizerunku nie mogą być zaliczone do kosztów uzyskania przychodu. Tak zdefiniowana „reprezentacja” odbiega od wcześniejszych interpretacji, według których “reprezentacja” związana jest z wystawnością i okazałością.

Poprzez reklamę należy rozumieć działania o charakterze informacyjnym, przedstawiających zalety towaru bądź usługi, sposobu ich nabycia. Cel ten można osiągnąć poprzez publikacje w prasie, plakaty, ogłoszenia i reklamę w mediach.

Tak zdefiniowana „reprezentacja” i „reklama” wyeliminuje z kosztów podatkowych wydatki, których celem będzie zbudowanie i utrwalenie dobrego wizerunku przedsiębiorcy (firmy).

Imprezy firmowe i upominki - reklama czy reprezentacja?

Przedsiębiorca, organizując imprezy, na których będą wręczane upominki powinien ustalić, czy ponoszone wydatki mają charakter reklamowy, czy reprezentacyjny. Można przyjąć, że wydatki związane z udziałem w targach, czy organizacja imprezy ogólnie dostępnej i upominki dla klientów zostaną uznane za koszt reklamy. Natomiast wydatki związane z organizacją imprez i przekazaniem upominków dla określonych grup (np. kontrahentów biznesowych, przedstawicieli handlowych) mogą zostać uznane za reprezentację.

Może Cię zainteresuje 

samochód w firmie - 2019
samochód w firmie - 2019
firma jednoosobowa
Firma jednoosobowa
Jednoosobowa działalność gospodarcza
Mała firma - mały ZUS
, , , ,

3 thoughts on “Impreza integracyjna w ujęciu podatkowym

  1. Organizujemy wyjazdy integracyjne od przeszło 10 lat i do dzisiaj, a mamy 2018 rok, nie ma regulacji dzięki którym moglibyśmy odliczać VAT od usług, jakie zakupujemy dla naszych Klientów (przykład gastronomii, czy też noclegów). Kupujemy te usługi dla naszych Klientów i powinien być to dla nas, jako agencji koszt przychodu i VAT, a nie jest. Dlatego Klienci mają ten sam problem i część z nich zleca organizację na zewnątrz. Kolejny przykład na to, że prawo nie nadąża za rzeczywistością. Rynek wyjazdów integracyjnych rozwinął się do gigantycznych rozmiarów, a ustawodawcy śpią.

  2. Organizujemy wyjazdy integracyjne od przeszło 10 lat (www.projektefektywny.pl) i do dzisiaj, a mamy 2018 rok, nie ma regulacji dzięki którym moglibyśmy odliczać VAT od usług, jakie zakupujemy dla naszych Klientów (przykład gastronomii, czy też noclegów). Kupujemy te usługi dla naszych Klientów i powinien być to dla nas, jako agencji koszt przychodu i VAT, a nie jest. Dlatego Klienci mają ten sam problem i część z nich zleca organizację na zewnątrz. Kolejny przykład na to, że prawo nie nadąża za rzeczywistością. Rynek wyjazdów integracyjnych rozwinął się do gigantycznych rozmiarów, a ustawodawcy śpią.

Zapraszamy do dyskusji